Komórka Merkel

29
10

2013
11:16

Kontrola podstawą zaufania – to sowieckie hasło przychodzi na myśl w kontekście doniesień o inwigilacji stosowanej przez Amerykanów wobec polityków RFN, ich najważniejszego sojusznika w ramach NATO. Ale odkładając na bok ironię, spójrzmy na tę kwestię z pozycji polityki realnej.

Cała Europa i pół świata ma historyczne powody do nieufności wobec Niemiec. Co prawda można powiedzieć, że rany, jakie spowodowała pierwsza, a zwłaszcza druga wojna światowa, uległy zabliźnieniu, ale ciągle są widoczne we wschodniej części naszego kontynentu, z nierozwiązaną do tej pory kwestią odszkodowań za zniszczenia wojenne. Niepokój musi budzić także kurs polityczny przyjmowany przez ponownie zjednoczone Niemcy. Bez skrupułów dążą one do hegemonii wewnątrz Unii Europejskiej i do czerpania korzyści ekonomicznych z tej pozycji. Fakt, że nie wszyscy dostrzegają to zagrożenie, jest zasługą pracowitości i sprawności niemieckiej agentury wpływu.

Publicystyka | Brak komentarzy