Janukowycz zrzucił odpowiedzialność na Azarowa

28
01

2014
10:35

Podanie się do dymisji szefa ukraińskiego rządu Mykoły Azarowa jest z pewnością krokiem w dobrym kierunku.

Jest niejako pozytywnym sygnałem, mimo że żaden z liderów opozycji nie jest zainteresowany objęciem stanowiska premiera kraju. Taka sytuacja może zapowiadać powstanie jakiejś formy rządu koalicyjnego.

Podanie się do dymisji Azarowa może oznaczać także dla prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza wyjście z tej bardzo trudnej sytuacji obronną ręką. Janukowycz przez długi czas powstrzymywał się przed użyciem siły, a ostatnio uczynił odpowiedzialnym za całą sytuację na ukraińskim Majdanie premiera Azarowa.

Polityka | Brak komentarzy

Jak najdalej od Rosji

05
12

2013
10:57

Skala protestów społecznych na Ukrainie związana ze wstrzymaniem procesu stowarzyszeniowego z Unią Europejską przekroczyła najśmielsze oczekiwania. Porównywalna może już być ze słynną „pomarańczową rewolucją”. Pojawiają się nowi przywódcy: Witalij Kliczko, Arsenij Jaceniuk i inni. Rośnie stopień obywatelskiego zaangażowania.

Prezydent Wiktor Janukowycz popełnił dwa błędy. Pierwszy, negocjacyjny, polegał na podawaniu i domaganiu się rekompensaty za straty Ukrainy, jakie powstaną po podpisaniu umowy o stowarzyszeniu i o strefie wolnego handlu z UE. Jakkolwiek nie ma powodów do kwestionowania tych wyliczeń (choć wątpliwości może budzić ich rozrzut: od 100 do 500 mld euro), to jednak skupienie się na sumach dało asumpt antyukraińskiej propagandzie, że Kijów zamierza przede wszystkim dokonać „skoku na kasę”. Taki wątek przewijał się w mediach rosyjskich, pojawiał się – niestety – także u nas oraz w innych krajach UE. Znacznie roztropniej byłoby skupić się na żądaniu stworzenia swoistej tarczy wobec zapowiedzianych przez Rosję restrykcji w rosyjsko-ukraińskiej wymianie handlowej.

Publicystyka | Brak komentarzy

Rosja nie odpuści sobie Ukrainy

21
01

2010
10:44

Z prof. Tadeuszem Marczakiem z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego rozmawia Mariusz Bober

Zaskoczyły Pana wyniki wyborów prezydenckich na Ukrainie?
– Raczej nie. Są one zasadniczo zgodne z wcześniejszymi sondażami. Pewnym zaskoczeniem jest może jedynie wynik Serhieja Tihipko (13 proc. głosów), któremu przed wyborami przepowiadano wynik podobny do Julii Tymoszenko (25 proc. głosów).

Polityka | Brak komentarzy